Wolnoć, Alergiku, w swoim domku!

Last modified date

Nadchodzące tygodnie nie napawają optymizmem. Jesienny czas z jednej strony da alergikom oddech, bo alergeny sezonowe na to pozwolą. Trawy, brzoza przestaną pylić.  Przed niepogodą będziemy chować się w domach, a one z kolei nie zawsze pozostają dla alergików bezpieczną przystanią.

Bardzo często myśląc o alergii zakładamy, że nasze dzieci uczula pokarm. Przeczytałam mnóstwo historii, gdzie zatroskane mamy opisywały wszystkie wykluczenia, wdrożenie diet eliminacyjnych, zmianę proszku do prania (tak, on też może uczulać!), a poprawy stanu dziecka, jak nie było tak nie ma. Po jakimś czasie okazywało się, że winowajcą jest kot, pies lub po prostu kurz. Alergeny całoroczne.

Unikanie alergenu wywołującego objawy jest głównym zaleceniem klinicznym, które otrzymujemy podczas wizyty lekarskiej. By to zalecenie wdrożyć w życie, po pierwsze musimy wiedzieć, co w warunkach domowych może nas uczulać, po drugie, co możemy zrobić by zminimalizować działanie alergenu.

Spieszymy z odpowiedzią!

Całorocznym źródłem alergenów w domach są roztocza kurzu domowego Dermatophagoides farinae i D. pteronyssinus. Szacuje się, że w Polsce, w regionach miejskich, na alergeny dwóch najbardziej rozpowszechnionych gatunków uczulonych jest odpowiednio 28,1% i 21% osób. Roztocza żyją w środowisku domowym w miejscach akumulacji kurzu i złuszczonego naskórka ludzkiego, czyli znajdziemy je w materacach, kołdrach, poduszkach, narzutach, dywanach, tapicerowanych meblach, zasłonach, pluszowych zabawkach. Do rozwoju i rozmnażania wymagają ciepłego i wilgotnego (minimum 50% wilgotności powietrza) środowiska[1].

Poniżej w całości zacytujemy opracowanie na temat dostępnych metod zmniejszających ekspozycję na alergeny roztoczy kurzu domowego:

  • Specjalna pościel (tzw. pościel barierowa): poduszki, kołdry i materace to główne źródła alergenów roztoczy w gospodarstwie domowym. Jedynie powłoczki nieprzepuszczalne dla alergenów i samych roztoczy istotnie zmniejszają ekspozycję – kluczowe jest zastosowanie materiału o średnicy porów mniejszej niż 10 µm.
  • Wilgotność powietrza: rozwój i rozmnażanie roztoczy wymaga minimum 50% wilgotności powietrza. Utrzymanie takich warunków w domu jest jednak na tyle skomplikowane, że próby ograniczenia w ten sposób liczby roztoczy są skazane na niepowodzenie.
  • Środki chemiczne: Niestety stosowanie akarycydów (benzoesanu benzylu, kwasu taninowego) nie zmniejsza istotnie liczby roztoczy, których populacja szybko odbudowuje się. Jednocześnie nie do końca znany jest wpływ tych substancji na zdrowie narażonych na nie osób.
  • Częste pranie pościeli: W wytycznych zaleca się pranie pościeli przynajmniej raz w tygodniu, najlepiej w temperaturze powyżej 55ºC, co prowadzi do redukcji liczby roztoczy w pościeli nawet o 96%. Warto także wspomnieć, że z kolei pranie w niskiej temperaturze połączone z suszeniem w suszarce automatycznej usuwa ok. 93% roztoczy.
  • Usuwanie dywanów, firanek itp. Wykazano istotny związek między obecnością dywanu a zwiększoną ilością alergenów roztoczy. Stwierdzono, że dywan w sypialni zwiększał ponad dwukrotnie liczbę roztoczy uzyskiwaną z pościeli. Tym samym rozsądne jest usunięcie z domu wszystkich dywanów i innych przedmiotów mogących gromadzić kurz, takich jak tapicerowane meble, pluszowe zabawki czy koce.
  • Filtry HEPA (ang. high efficiency particulate absorber). Filtry HEPA, które umożliwiają wychwyt ok. 99,97% cząsteczek o średnicy minimum 0,3 µm, są stosowane m.in. w filtrach powietrza i odkurzaczach. W kilku badaniach wykazano, że stosowanie filtrów powietrza zaopatrzonych w technologię HEPA zmniejszało objawy alergiczne. Należy jednak pamiętać, że filtry HEPA wpływają jedynie na ilość alergenów, a nie na liczbę samych roztoczy”[2].

Przeprowadzono wiele badań naukowych oceniających skuteczność stosowania kompleksowych metod eliminacji alergenów wziewnych. Okazuje się, że skuteczność takiego postępowania jest trudna do udowodnienia. Dlatego zasadnym wydaje się podążanie za aktualnymi rekomendacjami GINA (Global Initiative for Asthma), które nie zalecają szerokiego stosowania kompleksowych metod unikania ekspozycji na alergeny roztoczy kurzu domowego[3].

Alergeny zwierząt futerkowych

Podstawowe źródła alergenów zwierzęcych to złuszczający się naskórek i wydzieliny gruczołów (ślinowe, łojowe, potowe). Szacuje się, że w Polsce na terenach miejskich na alergeny psów uczulone jest 15,9% populacji, natomiast 10,5% na alergeny kotów. 

Większość alergenów zwierząt mocno i trwale przylega do powierzchni ubrań, dywanów, ścian. W mieszkaniach głównym rezerwuarem alergenów zwierząt (np. kota, psa) jest pościel, dywany, meble tapicerowane, materace, w których potrafią utrzymywać się do 5 lat po usunięciu zwierzęcia[4].

Wybór pomiędzy ukochanym zwierzakiem, a nowonarodzonym dzieckiem nie zawsze jest oczywisty 😉, stąd pomimo zaleceń towarzystw alergologicznych, „usunięcie” alergenu, w tym wypadku wcale nie jest najprostsze.  Ważnym jednak postępowaniem powodującym zmniejszenie ilości alergenów w domu jest zastosowanie różnych metod fizycznej redukcji rezerwuarów alergenów, takich jak usunięcie dywanów, starych mebli, dokładne mycie, odkurzanie domu, usunięcie zabawek, zwłaszcza pluszaków. Dodatkowo, często zalecaną metodą zmniejszania ilości alergenów wziewnych pochodzących od zwierząt, podobnie jak w przypadku np. alergenów roztoczy kurzu domowego, pyłków roślinnych czy grzybów, jest stosowanie filtrów i oczyszczaczy powietrza z systemem HEPA. Na podstawie przeglądu dotychczasowej literatury naukowej najkorzystniejsze, z punktu widzenia skuteczności i dostępności ekonomicznej, wydaje się być stosowanie filtrów HEPA w przenośnych filtrach wolnostojących, centralnych systemach filtrowania powietrza w domu oraz w systemach z laminarnym przepływem powietrza[5].

Grzyby i pleśnie

W gospodarstwach domowych najczęściej występują grzyby z rodzajów Penicillium, AlternariaCladosporium i Aspergillus.

Szacuje się, że w rejonach miejskich w Polsce ok. 7,5% populacji jest uczulonych na alergeny rodzaju Cladosporium, natomiast 8,7% na alergeny rodzaju Alternaria. Polecanymi metodami unikania alergenów wziewnych pochodzących z grzybów jest usuwanie wszystkich widocznych obszarów zagrzybienia. Najczęściej są to stropy, ściany, podłogi oraz dywany i zabawki. Należy oczyścić takie powierzchnie środkami zawierającymi substancje przeciwgrzybicze, dodatkowo należy stosować ich częste osuszanie i odkurzanie[6]. Warto pamiętać, że częstym siedliskiem grzybów powodujących objawy alergiczne u pacjentów są urządzenia klimatyzujące występujące zarówno w domach, jak i samochodach.

Podsumowując, jak wskazują autorzy cytowanej publikacji „jednoczesne zastosowanie wielu metod eliminacji alergenów umożliwia osiągnięcie korzyści klinicznych dla pacjentów. Na przestrzeni lat pojawiło się wiele koncepcji i pomysłów na zmniejszanie narażenia chorych na czynniki alergiczne. Warto, aby lekarz był w stanie pomóc choremu w wyborze tych, których zastosowanie będzie mogło przynieść mu wymierne korzyści”.

Odrębnym tematem pozostają środki chemiczne, których używamy na co dzień , by utrzymać czystość. Jest to temat rzeka, który postaramy się wkrótce przybiżyć!


Bibliografia:

[1]M. Roszkowski, Z. Strzelczyk, A. Krauze, W. Feleszko Czasopismo: „Terapia” nr 11 (358) 2017 strona 6-12;

[2] https://alergologia.esculap.com/publication/153059/roztocze-kurzu-domowego-jak-unika

[3] M. Roszkowski, Z. Strzelczyk, A. Krauze, W. Feleszko Czasopismo: „Terapia” nr 11 (358) 2017 strona 6-12;

[4] E. Mazurek, R. Kurzawa, H. Mazurek Czasopismo: „Terapia” nr 11 (313) 2014 strona 31-43

[5] M. Roszkowski, Z. Strzelczyk, A. Krauze, W. Feleszko Czasopismo: „Terapia” nr 11 (358) 2017 strona 6-12;

[6] j.w.

Allergia

Share