Jak gotować do przedszkola i nie zwariować?

Last modified date

Jak pisałyśmy w jednym z artykułów Sanepid nie pozwala”  to jedno z najczęściej padających uzasadnień braku zgody na przynoszenie wyżywienia przez rodzica w sytuacji, gdy przedszkole nie jest w stanie zapewnić diety zgodnej z zaleceniem lekarza. Kwestie te wykraczają poza kompetencje organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, tym samym taka argumentacja nie stanowi zgodnej z prawem podstawy odmowy zapewniania posiłków przez rodziców.

Z kolei w świetle stanowiska Kuratorium Oświaty, o którym szerzej pisałyśmy tutaj

„w zależności od konkretnej sytuacji mogą być stosowane różne rozwiązania: modyfikacja posiłków dla konkretnego dziecka w kuchni przedszkolnej, zamawianie posiłków, a także w sytuacji gdy powyższe działania nie są możliwe do zrealizowania w danym przedszkolu – wskazanie przez organ prowadzący innego przedszkola publicznego (często wyspecjalizowanego), które zapewni odpowiednie żywienie dziecku z alergią. Obecnie większość przedszkoli zapewnia dzieciom z alergiami pokarmowymi pełnowartościowe posiłki zgodne z ich potrzebami”.

A życie, życiem i mimo teoretycznych rozwiązań, w praktyce nierzadko rodzice przygotowują samodzielnie posiłki do przedszkola, pod warunkiem, że spotkają się z otwartością dyrekcji placówek przedszkolnych, która wyrazi na takie rozwiązanie zgodę. W takim przypadku każda ze stron musi się odpowiednio przygotować – placówka odpowiada za bezpieczne przechowywanie i podanie posiłku, rodzic z kolei za przygotowanie wyżywienia na cały dzień, które poza głównym kryterium – brak alergenów, ma być wartościowe, urozmaicone i podpasować kilkulatkom.

Dlatego w dzisiejszym wpisie chcemy podzielić się naszym wspólnym kilkuletnim doświadczeniem z samodzielnego przygotowywania posiłków do placówek dla naszych dzieci:

  1. Organizacja. Co prawda nie wszystko zależy od dobrej organizacji (i czasem powielanie tego typu haseł bywa krzywdzące – wszak mamy jeszcze kwestię zasobów, naszych umiejętności i możliwości), ale przemyślane zakupy i jadłospis na cały tydzień to podstawa. Wyznacznikiem może być menu przedszkolne. Z reguły jest ono przygotowywane kilka tygodni na przód. Dobrze zatem poprosić o jego udostępnienie, tak by odpowiednio wcześniej się przygotować. Co ważne dania przygotowane w domu, zawsze będą wyglądały inaczej, ale warto być przy dziecku i w miarę możliwości odpowiadać na jego potrzeby. Jeśli zwraca ono uwagę, co mają na talerzu inne dzieci, można rozważyć robienie dań podobnych, bez alergenów. Jeśli nie, możemy po prostu kierować się tym, co jemy na co dzień, a tu już mamy pełną dowolność.
  2. Mrożenie i wekowanie różnych dań stanowi nie lada ułatwienie. Wywary na zupy są idealne, także po rozmrożeniu. Stanowią doskonałą bazę do zup czy kremów. Pierogi, krokiety czy gołąbki podobnie są smaczne po rozmrożeniu. Rano wystarczy je podgrzać i obiad gotowy. Niektórzy gotują na zakładkę, raz na dwa dni zupę lub drugie danie. Do tego różne surówki, ryż, kasza czy ziemniaki i pełnowartościowy obiad gotowy. Na blogu wszystkie nasze przepisy są bez mleka, jaj, orzecha i wielu innych alergenów. Na przestrzeni kilku lat nasza dieta się zmieniała, więc znajdziecie mnóstwo inspiracji. Co ważne dania są przygotowane z prostych, ogólnodostępnych i sezonowych produktów. Staramy się gotować tak, by nie spędzać połowy dnia w kuchni, wszak poza nią jest jeszcze życie.
  3. Termosy i pojemniki. To kluczowe, by to, w co pakujemy jedzenie, było wykonane z bezpiecznych tworzyw, a przy tym było szczelne. Czy wiesz, ile zjadamy mikroplastiku? Jeśli chodzi o termosy od kilku lat wierni jesteśmy termosom marki Esbit. Dodatkowo oznaczam pojemniki („śniadanie”, „zupa” etc.), by ułatwić pracownikom przedszkola podanie dziecku właściwego dania. Niejednokrotnie zdarzało się, że obiad był pałaszowany w ramach podwieczorku. Od kiedy opisuję termosy nie ma miejsca na pomyłki!

W pierwszych tygodniach, kiedy okazało się, że placówka nie zapewni bezpiecznego jedzenia naszym dzieciom, same byłyśmy załamane koniecznością samodzielnego przygotowywania posiłków. Gotowanie przed wyjściem do pracy wymagało wprowadzenia wielu zmian. Teraz każda z nas stała się mistrzem i niejednokrotnie pada pytanie od bliższych i dalszych znajomych, jak Ty to robisz?

Allergia

Share