Tu i teraz

Last modified date

W ostatnim czasie można było zaobserwować wysyp postanowień i oczekiwań noworocznych. Nowy rok często skłania do refleksji i podsumowań. Mało tego można było poczuć się nawet nieco przytłoczonym. Tyle dokonań i te „kariery”.

Dla mnie początek nowego roku jest czasem wspomnień trudnych tygodni po narodzinach dziecka. Zdarza mi się wracać i myśleć, co można było zrobić inaczej / lepiej.

Już wtedy wiedzieliśmy, że coś jest na rzeczy. Skóra nie wyglądała, kupa nie wyglądała. Potem zaczęły się poszukiwania i wędrówki od lekarza do lekarza. Do tego obawa i stres, by nazwać to, z czym się mierzymy i znaleźć rozwiązanie. Zalecenia i diagnozy skrajnie różne. Jeść wszystko – przejść na dietę. A przecież nie ma diety mamy karmiącej piersią. AZS – ŁZS. Alergie – brak alergii. Zajmiemy się dzieckiem, nie, skoro matka karmi, zajmiemy się matką, dietą matki! Samo przejdzie – to dopiero początek. Można było zwariować.

Mało było tego „tu i teraz”, dużo poszukiwań, pytań i oczekiwań. Oczekiwań, że trzeba się cieszyć bo jest dziecko. Wszystko inne nie istnieje. Twoje zmęczenie i przerażenie, jako rodzica również. „Różowy” radosny bobas podobnie. Dużo zmian, nie tylko wynikających z faktu również narodzenia się nas rodziców, ale zmian nawyków, diety. Łatwe to nie było, szczególnie kiedy jadłam wszystko, dużo i wszędzie 😉. Nagle okazało się, że mogę NIC.

Teraz jest teraz. Teraz jest inaczej. Teraz mam większa wiedzę i względny spokój. Teraz cieszę się, że nasze drogi z Asią na nowo się przecięły i działamy na rzecz osób dotkniętych alergiami. Trochę terapeutyczna ta droga.

Teraz w głowie mamy dużo pomysłów – również dzięki Waszym wiadomościom. Pomysły te sukcesywnie będziemy realizować.

Teraz przesyłamy Wam dużo wsparcia i otuchy, by Wasza droga miała jak najmniej zakrętów, by znaleźć winowajcę (dobrze sprawdza się dziennik obserwacyjny) oraz jak najwięcej spokoju i przekonania, że to, co robicie dla Waszych dzieci jest dobre i słuszne!

Teraz pytamy też Was, co byście poradziły sobie na początku Waszej drogi z alergiami w tle?

A my w najbliższych tygodniach podzielimy się z Wami naszymi doświadczeniami, spostrzeżeniami, by droga ta była jak najmniej wyboista.

Allergia