O trzy za dużo…

Last modified date

Ten wpis lekkim nie będzie. Podobnie, jak lekko nie czujemy się na co dzień.

Lęk o nasze dzieci towarzyszy nam codziennie. Momentami przeszywający. To konkretnie lęk o życie naszych dzieci, o to, że coś zjedzą, co wywołuje silne reakcje, lub na skutek innych czynników taka reakcja wystąpi. W większości staramy się, by mobilizował on nas do działania. Namacalne efekty mobilizacji możecie obserwować w ostatnich tygodniach.

Kierowane tym by działać i poprawić sytuację alergików zdecydowałyśmy się na założenie naszej fundacji. Jednym z pierwszych wpisów, jakie pojawiły się na blogu był ten – Nie częstuj mnie, mam alergie. To od tego komunikatu wszystko się zaczęło. Przekonane o słuszności konieczności edukacji, jak również o zapotrzebowaniu na tego typu produkty, stworzyłyśmy przypinki – Mam alergie, nie częstuj mnie! i opaski Mam alergie z możliwością wpisania kontaktu ICE. By mówić, ciągle mówić i przypominać, że nawet słynne „troszkę” może zaszkodzić, że ewentualna prowokacja alergenem powinna być świadomą decyzją rodzica, po konsultacji z lekarzem, niekiedy w warunkach szpitalnych, że niezwykle ważna jest kontrola i świadomość, tego co dziecko zjadło, by móc wychwycić ewentualne alergeny i w miarę możliwości kontrolować funkcjonowanie dziecka.

Momentami mamy dość, dość tłumaczenia, że to naprawdę alergia, że spożycie produktów zawierających określone białka może spowodować śmierć naszych dzieci. Nie wysypkę, nie ból brzucha – śmierć. Dość opowieści o możliwych reakcjach i naszych doświadczeniach, doświadczeniach, które nas zmieniły i zostaną na zawsze. Słysząc komunikat od własnego dziecka, „już oddycham”, świat się zmienia. Zazwyczaj odbiorcy otwierają się oczy. W odpowiedzi słyszymy o braku świadomości, wiedzy, gdzieś pokazuje się również przerażenie.

Przesadzamy? Dzieci umierają szybko. Jak szybko, dotkliwie przekonali się rodzice 9-letniej Martyny. Tu wystarczyły trzy czekoladki, trzy czekoladki, które miały być bezpieczne, ale na skutek takiego, a nie innego procesu produkcyjnego zawierały ilość alergenu, która okazała się być dla tej dziewczynki śmiertelna. Trzy małe czekoladki. Przecież troszkę nie zaszkodzi. Nie przesadzaj. Daj dziecku cukierka, niech spróbuje. Brzmi znajomo?

Z propozycją obejrzenia tego filmu, dostępnego pod tytułem „Trzy czekoladki” zostawiamy Was dziś. Zostawiamy i prosimy, zanim poczęstujesz zapytaj. A jeśli w Twoim otoczeniu masz sceptyków i powątpiewających, że alergia może powodować aż takie reakcje, porozmawiaj. Obejrzyjcie razem film.

Trzy czekoladki

Dlatego póki sił nam nie zabraknie, ponawiamy nasz apel, wiecznie żywy – do Ciebie – Znajomych, Nieznajomych, Rodziców, Babć i Dziadków: zanim poczęstujesz, zapytaj!

Zupełnie oddzielną kwestą jest odpowiedzialność podmiotów oferujących żywienie zbiorowe i dziś jej nie chcemy poruszać. Tu też jest wiele do zrobienia. Od uświadamiania i szkolenia personelu, przez wprowadzenie odpowiednich procedur wynikających z obowiązujących przepisów prawa, jak również wprowadzenia odpowiednich regulacji, gwarantujących bezpieczeństwo osób z różnego rodzaju alergiami, nietolerancjami pokarmowymi.

Allergia