Póki sił nam nie zabraknie

Last modified date

Wrzesień nas nie oszczędza. W każdej sferze stawia wyzwania. Powroty, szczególnie po dłuższych przerwach, a taką był lock down nie są łatwe. Nasze dzieci przechodzą emocjonalne tornada, a my staramy się je wspierać, po prostu być. W tle fundacyjnej rzeczywistości, czekamy na rozstrzygnięcia konkursów, by zorganizować szkolenia z pierwszej pomocy w warszawskich przedszkolach. Korespondujemy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Rzecznikiem Praw Dziecka. Realizujemy projekty, o których mamy nadzieję wkrótce powiemy więcej (jeśli chcecie być na bieżąco, koniecznie zapiszcie się na newsletter i śledźcie nas w mediach społecznościowych).

O ile wiele naszych codziennych problemów potrafimy rozwiązać, to nie jesteśmy w stanie wyprostować wszystkich krętych alergicznych dróg. Najlepszym nauczycielem jest doświadczenie, a one bywają trudne.

Ostatnio na jednym z placów zabaw, babcia dziewczynki wyciągnęła ciasteczka i zawołała: „Zapraszam wszystkie grzeczne dzieci”. Wszystkie, grzeczne dzieci zaczęły biec. Za chwilę wszystkie, grzeczne chrupały kruche ciasteczka, wylizując marmoladkę ze środka. Z uśmiechem w oczach. Inni rodzice dopytywali, gdzie kupione, bo takie pyszne…

Mamusiu, one pewnie mają jajko?” – zadźwięczało „Tak, Kochanie”. Ścisnęło mi gardło. Zawsze mam przy sobie jakąś przekąskę, ale nawet najbardziej atrakcyjna w takich sytuacjach, jak opisana nie będzie wystarczająca. Tego typu sytuacji jest więcej, w zasadzie na co dzień trzeba być cieniem naszych pociech. Tłumaczyć, wspierać, po prostu być.

„Pan Bóg wiedział, kogo wybrać jako mamę dla Pani dziecka” – usłyszałam kiedyś. Tak, to tylko i aż alergia… i to nie my – mamy jesteśmy w tym wszystkim najważniejsze, i o tym staramy się pamiętać każdego dnia, niosąc termosy/ lunchboxy do przedszkola/ szkoły, sprawdzając składy, szukając zamienników i najlepszych rozwiązań codziennych wyzwań, póki sił nam nie zabraknie.

A kiedy zabraknie mamy siebie nawzajem – naszą małą wioskę wsparcia. Mamy też Was, bo Wasze słowa otuchy czy podziękowania za wszystkie działania Fundacji, która wkrótce skończy rok, są dla nas motorem napędowym do dalszego działania. Uwielbiamy oglądać zdjęcia Waszych wypieków, wykonanych z naszych przepisów, często podpisane „nie wierzyłam, a jednak!” Dobrze jest wiedzieć, że takich rodzin, jak nasze jest więcej, bo razem jest po prostu raźniej!

Allergia