A to dopiero początek!

Last modified date

„Połączenie sił to początek, pozostanie razem to postęp, wspólna praca to sukces” Henry Ford

Niewiele ponad rok temu był początek. Padło pytanie: „może chciałabyś coś wspólnie zrobić w temacie alergii?” Każda z nas miała swoje doświadczenia, każda przechodziła swoją drogę, drogę z dzieckiem / dziećmi, które mają silne i liczne alergie pokarmowe, wziewne i kontaktowe.

20 lipca spotkałyśmy się po raz pierwszy, po latach. Przed spotkaniem wymieniałyśmy mnóstwo wiadomości, o tym co mogłybyśmy razem zrobić. Czego nam, jako mamom na początku drogi z wyzwaniami alergicznymi brakowało i nadal brakuje, co jest trudne, o czym warto, a nawet trzeba mówić.

Pozostałyśmy razem, omawiając i wychodząc co chwila z nowymi pomysłami tego, co chciałybyśmy stworzyć, zmienić. Choć różnimy się, to w tym wszystkim idealnie uzupełniamy. Każda wykorzystuje swoje zasoby i umiejętności, by efekt końcowy naszych prac był satysfakcjonujący. Aktualnie pracujemy nad kilkoma projektami, na które już teraz ogromnie się cieszymy. Z tych zrealizowanych naszą dumą pozostają przypinki „nie częstuj mnie, mam alergie”. To one skradły serce każdej z nas. Od nich wszystko się zaczęło. One dumnie są noszone przez nie jedno z waszych dzieci. Podobnie, jak opaski „mam alergie” z numerem kontaktowym ICE.

Lada dzień w naszym sklepie pojawi się efekt prac ostatnich tygodni e-book pn. „Pierwsza pomoc w anafilaksji”, zawierający nie tylko część medyczną, ale również przepisy prawa. Historie wielu z was, z którymi miałyśmy okazję się zapoznać nie napawają optymizmem. Dziecko z silnymi alergiami jest inne, dla niektórych biedne. Mamy karmiące na dietach eliminacyjnych nierzadko odbierane, jako te wymyślające i wyszukujące problemów. Dziecko takie niestety nie może czuć się bezpiecznie w placówkach edukacyjno – opiekuńczych, bo najzwyczajniej na świecie (w większości) nie są one przygotowane na jego przyjęcie. Hasło anafilaksja budzi niezrozumienie i strach. EpiPen usztywnienie i brak chęci podjęcia jakichkolwiek rozmów. Dlatego niezbędna jest edukacja, nie tylko rodziców o przysługujących im prawach, ale także nauczycieli i innych pracowników placówek oświatowych.

Nasza wspólna, fundacyjna praca to sukces. Ten wpis to trochę świętowanie naszego sukcesu, tego, że pomimo pracy zawodowej, życia rodzinnego (w czasie pandemii totalnie przeorganizowanego) udaje się krok po kroku realizować nasze cele i marzenia. Dzięki waszym wiadomościom utwierdzamy się w przekonaniu, że to co robimy ma sens. Patrzymy dalej i głęboko wierzymy, że miejsc przyjaznych i bezpiecznych dla alergików będzie coraz więcej. Wierzymy też, że społeczna wrażliwość i uważność na potrzeby alergików będzie większa, a sami alergicy i ich opiekunowi będą znali i korzystali z przysługujących im praw, bo razem możemy więcej!

Allergia