Obalamy mity – dietetyczne

Last modified date

W dzisiejszych czasach ciężko być rodzicem. Liczba złotych rad i wskazówek jest przytłaczająca. Przerasta, gdy jest się rodzicem zdrowego dziecka, nie wspominając o jakichkolwiek wyzwaniach, innych niż te „standardowe”. Nie dość, że autorów porad jest całkiem sporo, to jeszcze wnioski z nich płynące niejednokrotnie się wykluczają.

Dlatego niniejszym wpisem rozpoczynamy cykl wywiadów – obalających mity.

Poniżej wywiad z Małgorzatą Jackowską , specjalistką żywienia człowieka i dietetyki, zajmującą się tematyką żywienia niemowląt, małych dzieci i mam, i mamą dwóch chłopców.

Specjalizuje się Pani w żywieniu niemowląt, małych dzieci, kobiet w ciąży, jak również mam karmiących piersią. To sfera niezwykle istotna, szczególnie przy pierwszym dziecku. Czy Pani zdaniem wskazane osoby otrzymują dobre wsparcie w zakresie dietetyki?

Coraz większa grupa specjalistów zajmuje się tematyką związaną z żywieniem dzieci i mam. Ale w moim przekonaniu nadal niestety jest nas za mało. Na dodatek ciągle funkcjonuje wiele mitów na temat żywienia i opieki nad niemowlętami i małymi dziećmi, również w kontekście żywienia. Często to mity i przekonania są przekazywane również przez specjalistów, z którymi spotykają się rodzice w pierwszych latach życia dziecka. To może wprowadzać spory chaos w tym wymagającym, początkowym okresie rodzicielstwa.

Jakie najbardziej niebezpieczne mity (szczególnie te płynące z forów internetowych) związane z żywieniem Pani grupy docelowej miała Pani okazję poznać przy okazji wykonywania swojej pracy?

Och rany 😀 Jest ich mnóstwo i mogłabym napisać długą listę. Zaczyna się od czasu noworodkowego i karmienia piersią – mity na temat tego, że dziecko należy karmić „na godziny”, że nie wolno pozwolić mu jeść z piersi za często i za długo, że mama w czasie karmienia piersią powinna być na diecie. Potem pojawiają się mity na temat tego, że dziecko powinno jeść tylko specjalne posiłki, że nie wolno mu podawać wielu produktów z rodzinnego stołu, że konkretne produkty należy wprowadzać do diety w jakimś konkretnym wieku, że nie wolno gotować mięsa razem z warzywami kiedy szykujemy posiłek dla niemowlaka, że ciemny chleb jest zbyt ciężkostrawny dla niemowlaka itd.

W temacie alergii, szczególnie początkowej drogi z nią związanej, wśród rodziców panuje ogromna dezinformacja. Od czego zacząć, jeśli mamy podejrzenie alergii pokarmowej u dziecka? Czy kontakt z dietetykiem w Pani ocenie jest niezbędny? Co powinno nas skłonić do poszukiwania wsparcia w tym zakresie?

W pierwszej kolejności moim zdaniem lepiej skonsultować się z lekarzem alergologiem, a jeśli pojawiają się zmiany skórne to dermatologiem, a dopiero później z dietetykiem. Dobrze też zacząć prowadzić dzienniczek diety (mamy i/lub dziecka). Notować reakcje i produkty spożywcze, które podejrzewamy o alergię pokarmową. Z mojego doświadczenia wynika, że często reakcje u dziecka, które podejrzewamy o alergię pokarmową, tak naprawdę niewiele mają wspólnego z dietą. Czasami to przejściowe problemy wynikające np. z niedojrzałości układu pokarmowego dziecka, czasami atopowe zapalenie skóry, które przecież nie zawsze jest wynikiem alergii pokarmowej. Dietetyk przyda się najbardziej, jeśli już wiemy, których produktów w diecie trzeba unikać (albo próbujemy je eliminować żeby potwierdzić lub wykluczyć nadwrażliwość na jakieś produkty). Pomoże zaplanować odżywianie tak, żeby mimo eliminacji posiłki dostarczały wszystkich niezbędnych składników odżywczych.  

Czy wyłączne karmienie piersią do 6 miesiąca życia ma faktycznie taki życiodajny sens? Czy w przypadku dziecka z alergią nie lepiej przejść na mleko modyfikowane?

Tak, karmienie piersią zmniejsza ryzyko wielu chorób infekcyjnych i cywilizacyjnych. Również atopii i alergii pokarmowych. Mleko modyfikowane dla alergików jest ogromną pomocą, jeśli dziecko jest karmione mlekiem modyfikowanym i zgodnie z zaleceniami grup eksperckich (np. World Allergy Organisation) jeśli diagnozujemy alergię na białka mleka krowiego u dziecka karmionego mlekiem modyfikowanym to poleca się zmianę mleka na mieszankę dla alergików. A jeśli dziecko jest karmione piersią to zalecana jest eliminacja alergenów podejrzanych o reakcję u dziecka (najczęściej są to białka mleka krowiego i/lub jajka), a następnie próba ekspozycji po około 3-4 tygodniach, dla potwierdzenia, że reakcję u dziecka faktycznie wywołał dany produkt. Alergie pokarmowe nie są wskazaniem do zakończenia karmienia piersią ani wprowadzania mleka modyfikowanego.

Od kiedy zacząć rozszerzanie diety niemowlaka? Czy mogłaby Pani skierować nas do konkretnych publikacji na Pani blogu? Czy ma Pani konkretne wskazówki, na co zwrócić uwagę w przypadku podejrzenia alergii?

Niezależnie od tego jak dziecko jest karmione i czy jest obciążone wywiadem, który wskazuje na potencjalnie wyższe ryzyko alergii, zalecenia mówią, że celem do którego powinniśmy dążyć, jest karmienie tylko mlekiem przez pierwsze pół roku życia. Rozszerzanie diety powinny wiec zacząć się kiedy dziecko ma mniej więcej pół roku i widzimy fizyczną gotowość do przyjmowania pokarmów innych niż mleko.

Jeśli podejrzewamy, że dziecko może mieć alergię pokarmową to sugerowałabym wprowadzanie produktów, o których wiemy, że są potencjalnie bardziej alergizujące po prostu z większą ostrożnością. Podając bardzo niewielką ilość, po obróbce termicznej. Stopniowo zwiększając ilość produktu w posiłkach dziecka, jeśli nie obserwujemy żadnych objawów alergii u dziecka. Można prowadzić dzienniczek rozszerzania diety i zapisywać co i w jakich ilościach i w jakiej formie (w jakim daniu) dziecko dostało do jedzenia. Ale nie ma zaleceń, które mówiły by np. o odwlekaniu wprowadzania konkretnych produktów, jeśli podejrzewamy alergię pokarmową u dziecka. Publikacje naukowe sugerują raczej profilaktyczne działanie eksponowania dziecka w czasie rozszerzania diety na nowe pokarmy.

Tutaj można przeczytać więcej o tym kiedy rozszerzać dietę niemowlaka

Jak mądrze i zdrowo eliminować produkty?

Moim zdaniem lepiej nie wszystkie na raz. Najczęściej alergie pokarmowe wywołują białka mleka krowiego i jaja i od takiej eliminacji moim zdaniem najlepiej zaczynać jeśli chcemy stosować dietę eliminacyjną a nie wiemy na co konkretnie dziecko reaguje. Czasami zaleca się eliminowanie również mięsa wołowego i cielęciny przy okazji eliminacji białek mleka krowiego. Oczywiście alergenem może być właściwie każdy pokarm, więc może się okazać, że dziecko reaguje alergicznie na inny produkt niż jajka albo produkty mleczne, ale te są alergenami u małych dzieci zdecydowanie najczęściej.

Eliminując produkty spożywcze musimy pamiętać o tym, żeby dostarczyć z innych źródeł składniki pokarmowe, których te produkty dostarczają. Jeśli eliminujemy białka mleka krowiego z diety mamy, to potrzebujemy dodatkowych źródeł białka i wapnia. Jeśli eliminujemy te produkty z diety niemowlaka lub małego dziecka karmionego piersią lub mieszanką dla alergików, to nie jest to tak pilne, bo maluch dostaje potrzebne składniki właśnie z mlekiem mamy lub modyfikowanym. Wprowadzanie zamienników jest jednak ważne z punktu widzenia bilansowania diety w dalszym okresie. Np. jeśli wiemy, że dziecko ma alergię na orzechy, to dobrze jako alternatywę wprowadzić do jego diety nasiona np. słonecznika czy dyni (mielone) albo jeśli ma alergię na białka mleka krowiego to dobrze spróbować wprowadzić napoje roślinne, w tym napój sojowy.

Jakie są najlepiej przyswajalne źródła wapnia przy eliminacji białek mleka krowiego?

Wymieniłabym przede wszystkim: napoje roślinne wzbogacane wapniem (dla małych dzieci niewskazany jest tylko napój ryżowy), nasiona roślin strączkowych, w tym soja i tofu, nasiona i orzechy, suszone owoce, woda wapniowo-magnezowa, pomarańcze, warzywa kapustne, zielone warzywa liściaste (np. szpinak, jarmuż), sezam i pasta z sezamu czyli tahini, komosa ryżowa (quinoa), amarantus, chia, kakao i karob.

Czy według Pani wiedzy nadmierne spożycie napojów roślinnych, bardzo często używanych przez mamy w przypadku alergii na białka mleka krowiego, może doprowadzić do marszu alergicznego?

Nie słyszałam o tym, żeby spożywanie napojów roślinnych miało takie działanie.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o alergiach pokarmowych i diecie eliminacyjnej mamy i dziecka

Allergia