A jednak się udało!

Last modified date

przypinki nie częstuj mnie mam alergie i opaski silikonowe ICE mam alergie

Momentami zaczynałyśmy wątpić czy to kiedykolwiek nastąpi. Bo, jak zachowywać ciągły optymizm, kiedy w ramach działalności Fundacji Allergia nie tylko pozytywne wydarzenia miały miejsce. To, co działo się od momentu zrodzenia się w naszych głowach pomysłu założenia Fundacji, w tym produktów dedykowanym alergikom (przede wszystkim przypinek i opasek) można ująć w kategoriach chichotu losu. Nie wdając się w szczegóły, początkowe przygody rejestrowe, następnie bankowe, w międzyczasie zapłacone, do dnia dzisiejszego niezrealizowane zamówienie, nie wspominając o pandemii, która nie była bez znaczenia dla organizacji dnia codziennego, skutecznie pozbawiały nas radości i chęci do dalszych działań. Działań dla was – rodziców, dla najmłodszych. By realnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa dzieci, by zwiększać świadomość bagatelizowanego przez społeczeństwo problemu alergii, by edukować, czym w istocie alergie są.

Coś tam sobie ubzdurały te mamy, że ma być jasny przekaz – „nie częstuj mnie”, że ma być bezpiecznie, bez igieł, bez ostrych krawędzi. Do tego zamarzyły sobie jeszcze silikonowe opaski, ale nie takie najzwyklejsze, tylko z miejscem na wpisanie kontaktu do opiekuna. Nie stoi za nimi żadna firma farmaceutyczna, żaden sponsor, a jedynie pomysł, praca własna i determinacja. Równolegle chcą pisać, publikować wpisy pokazujące nie tylko codzienność rodziny, w której członkowie mają alergie, ale także dzielić się konkretną wiedzą z zakresu prawa, medycyny. To wszystko z potrzeby serca, przekonania i wiary w sens tego rodzaju działalności.

Ta determinacja była na tyle silna, że w pięć miesięcy od zakończenia postępowania rejestrowego możemy ogłosić, że to działa!

W Międzynarodowy Dzień Astmy i Alergii (który jest obchodzony w pierwszy wtorek maja) ruszyła sprzedaż on-line produktów dedykowanym alergikom. Ten dzień jest nam szczególnie bliski, gdyż ma na celu:

  1. zwrócenie uwagi na konieczność poprawy diagnostyki i leczenia astmy i alergii,
  2. a także konieczność edukacji chorych i ich rodzin.

Szacuje się, że w ciągu całego życia każdy człowiek doświadcza przynajmniej jednej reakcji alergicznej, a liczba osób cierpiących z powodu alergii zwiększa się z każdym rokiem – według różnych źródeł na choroby alergiczne może cierpieć połowa Polaków, tylko nie wszyscy są tego świadomi.

Chorych na astmę może być już ponad 4 miliony Polaków. W skrajnych przypadkach reakcją organizmu na alergen może być wstrząs anafilaktyczny, czyli natychmiastowa, zagrażająca życiu, ciężka reakcja nadwrażliwości, która może doprowadzić nawet do śmierci.

Stąd tak ważne jest by o tym mówić, mówić nie tylko o potrzebach alergików, ale pokazywać z czym na co dzień mierzy się rodzina dziecka chorego.

Nie dość, że nasz blog funkcjonuje, wspiera go swoją wiedzą coraz więcej kompetentnych osób, sklep też działa, to jeszcze w ostatnim czasie dostałyśmy mnóstwo waszych historii i słów wsparcia. To niezwykle budujące, daje nam dalsze siły do pracy i realizacji projektów edukacyjnych mających na celu poprawę bezpieczeństwa osób borykających się z alergiami. Bo to jest dla nas najważniejsze. Sklep, a właściwie sprzedaż produktów ma temu pomóc.

Jesteśmy przekonane że za kilka lat taka opaska stanie się standardem i wyróżnikiem dziecka z alergiami. Nie będzie to nic nadzwyczajnego. Podobnie, jak wiedza, czym jest anafilaksja i jak ważną rolę odgrywa czas.

Także dziś słów kilka od nas dla was, z podziękowaniami, ale też wyrazu radości, że się udało!

Allergia