Placuszki wigilijne

Last modified date

Nie ma to, jak spotkają się dwie Babcie i zderzą się odmienne doświadczenia, dwa kuchenne światy i potrzeby alergika. Szczęśliwie, mimo tego zderzenia wyszły pyszności – tak, że ciężko w tym próbowaniu zatrzymać się na jednej porcji. Placuszki wigilijne są u nas od zawsze. Od pewnego czasu w zmodyfikowanej wersji. Świąteczne niebo w gębie!

Składniki:

  • 2 ½ szklanki mąki pszennej;
  • 1 ½ szklanki przegotowanej, letniej wody (lub napoju roślinnego);
  • 4 – 5 dag drożdży;
  • 4 – 5 łyżek oleju;
  • 2 łyżeczki cukru;
  • szczypta soli
  • do posypania cukier puder/ starta laska wanilii;
  • opcjonalnie skrojone w kostkę jabłko lub banan.

Przygotowanie:

  1. mieszam część ok. ½ szklanki mąki pszennej, wody (napoju roślinnego), cukru, soli oraz drożdże (istotne, by wszystkie składniki miały temperaturę pokojową) na jednolitą gładką masę – tak, by wszystkie składniki dobrze się połączyły;
  2. odstawiam do wyrośnięcia w miejsce w którym nie ma przeciągów i jest możliwie ciepło (zazwyczaj po ok. 20 minutach objętość ciasta jest podwojona);
  3. wyrośniętą masę łączę z pozostałymi składnikami, wyrabiam ciasto i w końcówce dodaję olej. Ważne by ciasto było gładkie i elastyczne, i jak to moja Mama mawia – „odstawało od dłoni”;
  4. smażę na wolnym ogniu – najlepiej ciasto porcjować zwilżoną w zimnej wodzie łyżką i układać bezpośrednio na rozgrzaną patelnię;
  5. po usmażeniu obsypuję cukrem pudrem, ewentualnie cynamonem. Do części ciasta dla urozmaicenia można dodać skrojone w kostkę jabłko lub banana.

Allergia

Share